Czy widzenie partnera może zagrozić małżeństwu?

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

11To prawda, ale wówczas ceni się inne wartości niż działo się to w pierwszym okresie związku: stabilność, przyjaźń, poczucie oparcia, niezawodność w trudnych sytuacjach życiowych, bliskość psychiczną i poczucie bezpieczeństwa. Warto pamiętać od pierwszych dni bycia razem, że uroda, pociąg fizyczny – nie przestając być pozycjami atrakcyjnymi – zejdą jednak na plan dalszy, a pierwszoplanowymi staną się inne wartości. Dlatego dopracowywania się takiego związku trzeba się podjąć od najwcześniejszego etapu współżycia, ponieważ wtedy obie strony są najbardziej podatne na ustępstwa, najbardziej plastyczne i chętne do współpracy. Nieco inne po latach widzenie małżeńskiego partnera nie musi być widzeniem „gorszym”. Przeciwnie, może ten starszy pan, nieco już łysiejący, z cokolwiek wystającym brzuszkiem, nie przypomina chłopaka, za którego wyszło się za mąż, ale właśnie ten pan okazał się w trakcie minionych lat serdecznym i wiernym towarzyszem w różnych życiowych potyczkach.

Hierarchia wartości w związku

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

Trwałość małżeństwa zapewniają takie czynnik jak: niezależność ekonomiczna, samodzielne mieszkanie, wzajemna troska, zrozumienie dla potrzeb partnera. Ogromną rolę odgrywa preferowana przez oboje hierarchia wartości. Chodzi o to, co oboje cenią najbardziej i czy są w tym zgodni. Może to być wartość domu jako miejsca spotkania wszystkich domowników; religia; wartości materialne; wychowanie dzieci itp. Ważne, aby ta hierarchia wartości była wspólna dla obojga. W momencie, gdy jeden ze współmałżonków ceni sobie inne wartości (czasem nawet przeciwstawne) od partnera nawiązuje się konflikt, który bardzo trudno jest złagodzić. Dojście do porozumienia w takiej sytuacji wymaga sporo pracy oraz cierpliwości. Niektóre małżeństwa nie potrafią dość do konsensusu i rozpadają się.

Recepta na udany związek

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

Partnerzy muszą zdawać sobie sprawę z tego, ze oboje nie są idealni i że każde z nich – nawet przy najlepszej woli – może od czasu do czasu złościć czy irytować drugiego. I przyjąć tę wiedzę z filozoficznym spokojem, akceptując partnera z tym wyposażeniem, jakie ze sobą niesie, choć… dyskretnie tonując cechy zbyt doskwierające w codziennym współżyciu. Ważne, aby oboje cenili siebie choćby za jedną cech. To może być na przykład umiejętność naprawienia wszystkiego w domu, troska o dzieci, umiejętność gotowania, hodowanie pięknych kwiatów itp. Chodzi o to, aby obie strony umiały docenić umiejętności partnera i szczerze się nimi cieszyć. Niezwykle istotną sprawą jest umiejętność wzajemnego porozumienia się, nawet wówczas, jeśli nie wszystko układa się dobrze. Zdolność do spokojnego wysłuchania racji drugiej strony i powstrzymania się przed pochopnym komentarzem jest kamieniem węgielnym dobrego związku.

Udany związek

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

8O poczuciu, że związek jest udany lub nie, decyduje subiektywna ocena każdego z partnerów, przy czym – wbrew opiniom otoczenia – nie zawsze to stadło, które wydaje się postronnym szczęśliwe, jest nim w istocie. I nie zawsze to, któremu inny współczują, czuje się ze sobą nieszczęśliwe. Istnieje jednak kilka prawidłowości, które warto przestrzegać, aby zmniejszyć ryzyko nieudanego związku. Przede wszystkim będzie to troskliwy wybór małżeńskiego towarzysza. Aby cokolwiek zbudować, trzeba wybrać właściwy teren i posiadać odpowiednie materiały budowlane. Na grząskim gruncie nawet najpiękniejsza budowla musi runąć, a licha cegła czy zepsute farby nie mogą dać spodziewanego efektu. Podobnie jest w małżeństwie. Jeśli partner pije, jest grubianinem, nie storni od rękoczynów, jeśli partnerka jest swarliwa i kłótliwa, niegospodarna i niechlujna – małżeństwo musi być nieudane.

Czy małżeństwo z rozsądku może być udane?

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

Być może to pytanie wyda się nieco dziwne dla zwolenników mariaży z wielkiej miłości, ale praktyka życiowa wskazuje, że – nie mówiąc o tym zbyt głośno – wiele par włącza jednak rozsądek przy rozważaniach dotyczących przyszłości. I bardzo słusznie. Cóż tego, że chłopak przystojny i na trzeźwo obiecuje złote góry, kiedy trzeźwy bywa rzadko, a po kieliszku… lepiej nie mówić! Rozsądek bywa dobrym doradca i nawet przy największym zaangażowaniu należy choć jednym uchem go wysłuchać. Rozsądek koryguje zbyt optymistyczne plany, marzenia i wyidealizowaną rzeczywistość osadzając historię dwojga w konkretnym układzie. Oczywiście problem polega nie tyle na tym, czy dopuścić rozsądek do głosu wówczas, kiedy młodych łączy uczucie, ale czy uznać rozsądek za jedyne kryterium doboru.

Kultura współżycia małżeńskiego

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

Dotykamy tu niezmiernie istotnej kwestii, która silnie rzutuje na atmosferę domu, samopoczucie współmałżonków i bez przesady decyduje o tym, czy małżeństwo w ostatecznym rozrachunku jest czy nie jest udane. Kultura współżycia dotyczy dziesiątek mniej lub bardziej ważnych spraw, zupełnych drobiazgów, błahostek, które mają przecież swoją wagę i cenę we wspólnym życiu. Począwszy do nawyków higienicznych obojga, poprzez umiejętność zachowania ładu i porządku wokół siebie, aż do sposobu zwracania się do żony i męża – wszystko to tworzy określony klimat, w którym kobieta i mężczyzna czują się dobrze, spokojnie i bezpiecznie lub… wręcz przeciwnie. Kultura współżycia to gotowość zrozumienia potrzeb drugiej strony; umiejętność zrezygnowania z własnej zachcianki na rzecz drugiego; miłe powitanie po przyjściu z pracy i dyscyplina wewnętrzna skłaniająca do policzenia do dziesięciu przed wypowiedzeniem niepotrzebnego słowa czy zdania.

Pożycie fizyczne a uczucia

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

5Nie ulega wątpliwości, że udane, radosne i harmonijne pożycie fizyczne jest ważnym czynnikiem więziotwórczym w małżeństwie. Ale trzeba także pamiętać, ze ta bogata i skomplikowana sfera stosunków międzyludzkich jest dziedziną bardzo subtelną i wrażliwą na wszelkie zmiany i wahania nastrojów. Nie przestając kochać swojego partnera, nie zawsze przecież odczuwa się potrzebę współżycia. Niekiedy pragnie się po prostu czułości, niekiedy serdecznej rozmowy, a niekiedy trzeba pobyć samemu – schować się jak gdyby w samego siebie i tak przeczekać jakiś trudny okres. Wymaganie odbywania stosunków seksualnych tylko dlatego, że ich brak nasuwa podejrzenia o wygaszeniu uczuć nie jest postępowaniem rozsądnym, tak jak nie jest nim żadne wymuszanie czegokolwiek. Przeżycie bliskości fizycznej powinno być odświętnym, łączącym wydarzeniem, po którym oboje kochankowie czują się ze sobą jeszcze silniej złączeni niż poprzednio.

Więź emocjonalna a seks

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

Więź emocjonalna w małżeństwie ma szanse do pogłębiania się i wzbogacania, ponieważ – w przeciwieństwie do okresu wcześniejszego – w codziennym życiu jest o wiele więcej sytuacji, w których może się ona przejawić i okrzepnąć. Poczucie bliskości psychicznej z wybranym człowiekiem daje poczucie oparcia, zapewnia komfort psychiczny i stwarza klimat spokoju i bezpieczeństwa. Świadomość, że można w każdej sytuacji liczyć na życzliwość i wsparcie drugiego człowieka jest chyba najważniejszą i najcenniejszą wartością w życiu. Wielu ludziom wydaje się, że wyrazem łączącej ich więzi są przede wszystkim stosunki seksualne. Seks urasta w takich związkach do swoistego probierza wzajemnych uczuć i jakiekolwiek osłabienie rytmu współżycia nasuwa od razu przypuszczenia, że miłość się skończyła.

Więź emocjonalna i współżycie seksualne a trwałość związku

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

3Trudno wyobrazić sobie udane współżycie dwojga ludzi bez istnienia żywej więzi emocjonalnej. W okresie chodzenia ze sobą młodym ludziom wydaje się, że ich kontakty będą zawsze wyglądały tak samo; że zawsze będą chcieli być blisko siebie i zawsze, w każdej najdrobniejszej nawet sprawie będą się świetnie rozumieli. Małżeństwo okazuje się trudnym sprawdzianem dla obojga, ponieważ nie brali przed ślubem pod uwagę tysiąca różnych niedogodności, które angażując ich uwagę i czas (jak np. zakupy, trudność znalezienia odpowiedniego na ich kieszeń mebla, niezbyt dobre stosunki z dalszą rodziną, dojazd do pracy, zły humor, choroba itp.) osłabiają w pewnym stopniu łączącą ich więź. Musi minąć trochę czasu, aby oboje oswoili się z nową sytuacją i nauczyli okazywać sobie uczucie bez względu na stopień wzajemnego zmęczenia.

Jaki model małżeństwa jest najlepszy?

06-25-2010 od admin Brak komentarzy »

Można się założyć, że w takim miejscu większość osób odpowiedziałaby się na modelem partnerskim. I można także się założyć, że na pytanie: jaki jest właściwie model małżeństwa partnerskiego? – większość osób odpowiedziałaby samymi ogólnikami, które sprowadziłyby do wspólnego podejmowania decyzji, zrozumienia wzajemnego i sprawiedliwego podziału obowiązków. Wszystko to zresztą b będzie bardzo słuszne, ale wżyciu nie sprawdzają się modele, tylko określone konieczności, nawyki wyniesione z rodzinnych domówi osobiste preferencje. Trudno np. wymagać od dokształcającego się poza domem mężczyzny równego udziału w domowych obowiązkach, a od żony, samodzielnie prowadzącej w takiej sytuacji dom, uzgadniania wszystkich decyzji z mężem. On musi poświęcać dużo czasu na naukę i w związku z tym jest w domu często nieobecny; ona musi być samodzielna i podejmować decyzje na własną odpowiedzialność.